9 października 2017

"Złodziejka książek" - Markus Zusak


Witajcie kochani!
Dziś przychodzę do Was z recenzją Złodziejki książek, mam nadzieję że Wam się spodoba. A więc zapraszam..

***
"Definicja której nie ma w słowniku:
Nie odchodzić - akt wiary i miłości. Prawidłowo rozszyfrowany przez dzieci."

***



Jest to książka w formie zapisków, pisana z perspektywy postaci, którą wyobrażamy sobie jako osobę owiniętą czarną peleryną z kosą w ręku czyli - ŚMIERCI. Kostuchna jest narratorem oraz obserwatorem całej historii, i życia małej dziewczynki o blond włosach, która nazywa się Liesel Meminger. Cała opowieść zaczyna się w momencie, gdy Liesel jest wywożona wraz z bratem przez matkę z miasta. Nastała wojna i nie ma możliwości  aby zapewnić dzieciom bezpieczeństwa. W pociągu pędzącym srogą zimą, z nieznanych powodów, jej młodszy braciszek upada w bezdechu i umiera. Wtedy krótkie życie dziewczynki staje w miejscu. 
Jednak dojeżdża wraz z matką do Hammelstrasse w Molching, ku nowej zastępczej rodzinie Liesel, matka ją zostawia. Zagubiona dziewczynka nie ufa swym "nowym rodzicom", lecz przekonacie się jak bardzo wojna zbliża ludzi. A dlaczego złodziejka książek? Musicie przeczytać!

Powieść Markus'a Zusak'a jest naprawdę godna uwagi, jeśli macie ochotę na ambitną, wrażliwą i prawdziwą jesienną historię. Najbardziej podoba mi się prawdziwość bohaterów, nie są przerysowani czy schematyczni. Są przedstawieni jakby byli stworzeni z krwi i kości, żyją na kartach tej książki. Cudownie jest tu ukazana postać ojca, prawdziwa miłość i troskliwość o przybraną córkę - zachwyca. Sama narracja, może Was odrzucać ale naprawdę jest bardzo ciekawa i dobrze się czyta. Ponieważ autor bardzo dobrze to rozpisał, choć historię opowiada nam śmierć- to i tak mamy okazję poznać myśli innych bohaterów. 

Widzimy tu również prawdziwą przyjaźń, która wzrusza do łez. A przede wszystkim miłość ogromną głównej bohaterki do książek, co chyba każdy książkoholik zrozumie i poprze. 
Mimo wszystko, opowieść jest smutna bo dowiadujemy się o warunkach życia i zachowaniach ludzi w czasie II wojny światowej, które nie są nam dobrze znane. Dlatego sądze że warto czytać takie książki, aby bliżej je poznać. Aby być bardziej wdzięcznym, że urodziliśmy się w takim czasie a nie w tamtym.



"Zabił się, bo kochał życie."
***
Książka jak dla mnie była bardzo dobra, nie powiem że rewelacyjna bo mimo wszystko po tych wszystkich zachwytach i płaczach ludzi, spodziewałam się jeszcze czegoś lepszego.
Lecz nie zawiodłam się na niej na pewno, takie książki zawsze warto czytać, bo każdy coś wyniesie z niej dla siebie. A ponieważ wiem że wielu ludzi ma ją na półkach ale jej nie przeczytało, to zróbcie to. Zachęcam Was, bo książka jest warta tych kilku wieczorów czytania. Mam nadzieję że Was przekonałam, i że ta krótka recenzja Wam się spodobała.
Napiszcie mi w komentarzu co Wy czytacie tej jesieni, może mi coś polecicie?

Ps. na moim instagramie własnie trwa rozdanie z Kronikami Jaaru więc zapraszam.
ps znowu. będziecie na targach w Krk?

Buziaki!

Książke oceniam:

4/5











11 komentarzy:

  1. Pięknie napisana recenzja! Czaje się na tę książkę od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogę w końcu jej zakupić :( Myślę że wkrótce się za nią zabiore.
    Buziaki :)
    shadowbookczyta.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 💓 widziałam że teraz ta książka jest tanio, chyba za 18 zł w Tak Czytam!

      Usuń
  2. Osobiście oglądałam tylko film i przy nim płakałam jak głupia :'D a to mi się rzadko zdarza. Książkę kupiłam niedawno, mam nadzieje, że niedługo uda mi się po nią siegnąć. Świetna recenzja ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, film dopiero przede mną ale na pewno go obejrze 💓

      Usuń
  3. Czytałam "Złodziejkę książek" jakoś w zeszłym roku:) Bardzo miło ją wspominam, mimo, że wzbudzała wiele emocji.

    Pozdrawiam
    korczireads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. To jak z "Paxem" - ludzie robili takie halo wokół tych książek, że człowiek spodziewał się "niewiadomoczego". Własnie czytam "Złodziejkę ksiązek" (mam nadzieję skończyć ją dzisiaj) i jest to bardzo dobry kawałek literatury, ale no własnie - niekoniecznie wybitny :) Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam takie samo zdanie, choć Paxa nie zamierzam czytać :)
      pozdrawiam również :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham tę książkę <3

    Świetna recenzja!

    goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.